Regulamin strony

Polityka prywatności

"Bądź błogosławiony, Panie,

niech Cię chwali wszystko stworzenie,

za tyle łask, z których największa ta,

żeś mi pozwolił służyć Ci w Zakonie!"

 

- św. Teresa od Jezusa

Klasztor Mniszek Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel

pw. Ducha Świętego i św. Józefa w Warszawie

By kochać i modlić się, św. Teresa stawia jeszcze kolejny warunek. By kochać i modlić się, trzeba być oderwanym, czyli wewnętrznie wolnym. Bez ilu rzeczy zupełnie nie możemy się obejść w codziennym życiu? Telewizor, telefon, komputer, rozrywka, spotkania, praca… Cokolwiek… Nie chodzi, by ze wszystkiego zrezygnować, ale by umieć postępować rozumnie. Żadna z rzeczy, zajęć, relacji nie może zająć w moim życiu miejsca Boga. Teresa nie pozwala tu sobie pobłażać. NIC nie może stać na Jego miejscu ani być równie ważne, jak On. Jeśli pracuję, robię to, by służyć i czynić dobro, nie by spełniać swoje ukryte potrzeby i aspiracje. Jeśli jestem z innymi, to po to, by dawać siebie i wchodzić w prawdziwe osobowe relacje, a nie, by zapełniać swoją życiową pustkę.

Teresa nie pozostawia też złudzeń: do wewnętrznej wolności nie dochodzi się automatycznie. Jak mówi św. Jan Paweł II, „wolność jest człowiekowi zadana”. A drogą do wolności jest wyrzeczenie. Umiejętność rezygnacji z tego, co nie przynosi dobra w moim życiu. Co może nawet obiektywnie mogłoby być dobre, ale ja już nie mogę się bez tego obyć. Umiejętność patrzenia obiektywnie na rzeczy, świat i postępowania obiektywnie. Tak, by moje sprawy, mój interes, mój punkt widzenia, moja wygoda, moje zdrowie, moje… nie przesłoniły mi całego horyzontu.   

 

 

 

 

 

 

 

Wewnętrzna wolność

13 lutego 2021