Regulamin strony

Polityka prywatności

"Bądź błogosławiony, Panie, niech Cię chwali wszystko stworzenie, za tyle łask, z których największa ta,

żeś mi pozwolił służyć Ci w Zakonie!"

- św. Teresa od Jezusa

Klasztor Mniszek Bosych

Zakonu NMP z Góry Karmel

ul. Wolska 27/29

01-201 Warszawa

Numery kont:

 

PLN: 75 1240 1037 1111 0010 2552 6401

 

USD: PL37 1240 1037 1787 0010 2552 6847 SWIFT CODE : PKOPPLPW

 

EURO: PL79 1240 1037 1978 0010 2552 6629 SWIFT CODE : PKOPPLPW

 

Formularz

kontaktowy

Klasztor Mniszek Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel

pw. Ducha Świętego i św. Józefa w Warszawie

...Po zdobyciu Lwowa przez sowietów, Klasztor lwowski został zamieniony na przytułek dla starszych kobiet, co uniemożliwiło prowadzenie regularnego życia zakonnego. W trosce o młodsze siostry, ówczesny Prowincjał, o. Franciszek Kozicki (na zdj.), nakazał im wyjazd do Krakowa.

"Nie było to łatwe zadanie. Należało przekroczyć granicę dzielącą ZSSR od General Gouvernement. Granica przechodziła przez Przemyśl, gdzie urzędowała niemiecka komisja wydająca przepustki dla repatriantów. (...) Przyjechało nas siedem do Przemyśla; przyjechałyśmy oczywiście po świecku, na wschód od Sanu już nie chodziło się w habitach po ulicy. Poprosiłyśmy o gościnę w Karmelu przemyskim. (...) W ciągu dnia trzeba oczywiście było wychodzić, w świeckim ubraniu i czynić starania o przepustkę. Niestety, sprawa się nie udała, gdyż Komisja niemiecka przestała urzędować". (z naszej Kroniki

Na początku grudnia 1939 r. siostry wróciły więc do Lwowa. Tam część sióstr zaangażowano do pracy w przytułku, a starszą część Wspólnoty zaliczono do pensjonariuszek. Dwie rodzone siostry, s. Ancilla oraz s. Bogumiła zamieszkały u franciszkanek, by móc tam prowadzić regularne życie zakonne. 

Na wiosnę 1940 r. siostry dowiedziały się, że niemiecka Komisja w Przemyślu znów wydaje przepustki. "Pewnego kwietniowego poranka 1940 r. pożegnałyśmy się z naszymi Drogimi Matkami przebywającymi w przytułku w murach lwowskiego Karmelu przy ul. Potockiego 70. (...) Autobus niósł nas szybko, oddalając się od Lwowa. Myślałyśmy w głębi duszy: Może już nigdy tu nie powrócimy". (z naszej Kroniki).

W Przemyślu, podobnie jak kilka miesięcy wcześniej, czekały siostry trudy związane ze zdobyciem przepustek. Tym razem jednak udało się to po wielu dniach starań. W międzyczasie, jako że przepustkę otrzymać mogli jedynie repatrianci, a dwie z sióstr (s. Józefa i s. Elżbieta) pochodziły z Kresów, trzeba się było postarać dla nich o dokumenty na inne nazwiska.

 

Nadszedł rok 1939...

16 marca 2021