Regulamin strony

Polityka prywatności

"Bądź błogosławiony, Panie,

niech Cię chwali wszystko stworzenie,

za tyle łask, z których największa ta,

żeś mi pozwolił służyć Ci w Zakonie!"

 

- św. Teresa od Jezusa

Klasztor Mniszek Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel

pw. Ducha Świętego i św. Józefa w Warszawie

Teresa radzi: „Rozmawiajcie z Nim jak z Ojcem, jak z Bratem jak z Panem, raz w ten, drugi raz w inny sposób, jak On sam was nauczy i poda wam, co w danym razie czynić i mówić macie, aby Mu się spodobać” (28,3); „Nie żądam od was wielkich o Nim rozmyślań ani natężonej pracy rozumu, ani zdobywania się na piękne, wysokie myśli i uczucia – żądam tylko, byście na Niego patrzyły… patrzcie na Pana zmartwychwstałego; samo przedstawienie sobie chwalebnego wyjścia Jego z grobu napełni duszę waszą weselem… patrzcie na Pana w Ogrojcu. Jaki smutek był w Jego duszy!... Jeśli uczujecie w sobie potrzebę przemówienia do Niego i wylania przed Nim serca swego, mówcie i owszem; tylko nie sadźcie się na piękne i wytworne wyrazy, ale w słowach prostych, wprost z serca idących, bo On takie tylko ceni, mówcie do Niego” (25,3.4.5.6).

A wszystko po to, by móc z coraz większym przekonaniem mówić: „Pójdziemy razem, Panie; którędy Ty szedłeś, tam i ja chcę iść, przez co Ty przechodziłeś, przez to i ja przejść pragnę” (25,6). Czyli… żeby budować swoje życie coraz bardziej na Chrystusie i z Chrystusem.

„To jest kres modlitwy, aby z [niej] rodziły się czyny, i jeszcze raz czyny” – napisze Teresa na zakończenie Twierdzy wewnętrznej (VII,4,6), komentując w ten sposób stan najdoskonalszego zjednoczenia z Bogiem możliwy do osiągnięcia na tej ziemi.

Czym jest więc modlitwa? Jest życiem. Życiem już nie w pojedynkę, ale ciągłą relacją. Relacją miłości z Tym, w którego obecności żyjemy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Co robić w czasie modlitwy?

13 lutego 2021